ForCamping s.r.o.

Sekcja użytkownika

Zaloguj się

Koszyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty. Potrzebujesz pomocy z wyborem? Zajrzyj do poradnika lub napisz do nas.

Darmowa dostawa

299,00 

Czy wiesz, że oferujemy darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 299,00 zł?

TEST: Buty Renegade Evo Gtx Mid

 

Spis treści

 

Wstęp

Buty turystyczne Renegade niemieckiej marki Lowa można bez przesady określić jako legendarne i kultowe. Są na rynku już od prawie 30 lat i zdecydowanie należą do najpopularniejszych modeli marki. Sprzedano miliony par na całym świecie i są one uważane za „benchmark” w kategorii butów trekkingowych. Ja miałem okazję przetestować je osobiście po raz pierwszy.

Charakterystyka

Produkt:

Lowa renegade Evo Gtx Mid

Płeć: męskie i damskie
Waga: 1,18 kg
Podeszwa środkowa: Pianka EVA
Podeszwa: Vibram
Cholewka: Skóra nubukowa
Teren: turystyka

 

  • odpowiednie do całodziennego użytku - lekka turystyka i noszenie na co dzień
  • cholewka z wysokiej jakości skóry
  • wyściółka GORE-TEX - wodoodporne
  • minimalizacja szwów dla lepszej regulacji i mniejszego nacisku w miejscu kontaktu
  • dopasowująca się podeszwa Vibram Renvale
  • amortyzacja DYNA PU
  • dwustrefowe sznurowanie

Specyfikacja techniczna

Buty testowałem w górach Małej i Wielkiej Fatry w warunkach letnich i jesiennych z dwudziestokilogramowym obciążeniem na plecach, ponieważ niosłem córkę w nosidełku. W butach turystycznych najbardziej interesuje mnie wygoda i bezpieczeństwo podczas poruszania się.

Przesiadłem się z twardych butów podejściowych Salewa, więc w Renegade'ach moje stopy czuły się znacznie wygodniej. Podczas pierwszej wędrówki przeszedłem 8 km i pokonałem 800 metrów przewyższenia – i czułem się świetnie. But jest solidny, stabilny, wygodny i świetnie trzyma się nawet w stromym czy mokrym terenie.

Nie wiem, czy to przez obciążenie, ale po bardzo długim czasie nabawiłem się pęcherza na pięcie z powodu nowych butów. Stopa jednak szybko się przyzwyczaiła i podczas drugiej wędrówki zaklejony pęcherz wcale się nie pogorszył. Polecam najpierw porządnie rozchodzić nowe buty, zanim zabierze się je na pełnoprawną wędrówkę.

Doceniam sznurowanie, które jest praktyczne, a przede wszystkim sznurowadła się nie rozwiązują. But nigdzie nie ciśnie. Idealnie leży na stopie i jest naprawdę bardzo wygodny nie tylko w terenie górskim, ale także podczas chodzenia po twardym terenie.

Lowa Renegade poleciłbym wszystkim turystom, którzy szukają wysokiej jakości, wygodnego i uniwersalnego obuwia, które poradzi sobie w różnym terenie i przy każdej pogodzie.

Ocena:

+

  • jakość
  • szerokie zastosowanie
  • komfort noszenia
  • niska waga

-

  • cena, ale za jakość po prostu trzeba dopłacić

Podsumowanie

Tym butom nie mam nic do zarzucenia. Już na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie wysokiej jakości i dopracowania. Chodzenie w nich jest wygodne, nigdzie nie cisną, podeszwa świetnie trzyma, a sznurowadeł nie trzeba ciągle przewiązywać. Osobiście czułem się w nich coraz lepiej. Dla mnie będą to zdecydowanie całoroczne buty turystyczne numer jeden.

Przydatne linki

Autor: Marcel Fronko

Źródła: archiwum autora

Artykuły na podobny temat

TEST: Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M – lekki plecak na wielodniowe wędrówki, z którym trzeba znaleźć wspólny język

TEST: Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M – lekki plecak na wielodniowe wędrówki, z którym trzeba znaleźć wspólny język
Plecak Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M zabrałam na około stukilometrowy odcinek szlaku Stezka Českem, żeby sprawdzić, jak poradzi sobie podczas całodziennego marszu i czy pomieści sprzęt na kilka dni. Byłam też ciekawa, jak zniesie obciążenie rzędu 10–12 kilogramów. Pierwszego dnia trochę ze sobą walczyliśmy, ale z czasem udało nam się dogadać.

TEST: Warg Carbon Trailrunner – lekkie kije trailowe na długie dystanse i górskie wędrówki

TEST: Warg Carbon Trailrunner – lekkie kije trailowe na długie dystanse i górskie wędrówki
Kije trailowe Warg Carbon Trailrunner zabrałam na trasę Krakonošova 50, żeby sprawdzić, jak poradzą sobie podczas naprawdę solidnego marszu. Czekało na nie 50 kilometrów z przewyższeniem sięgającym blisko 2000 metrów, gdzie długie podejścia przeplatały się z płaskimi odcinkami, wszechobecnym zmęczeniem i morderczymi upałami. Byłam ciekawa przede wszystkim tego, czy faktycznie mi pomogą, czy po kilku kilometrach staną się po prostu kolejnym balastem, który targam ze sobą „na wszelki wypadek”.