TEST: Kuchenka Primus OmniLite Ti - incl. Fuel Bottle

Spis treści |
W modelu Primus OmniLite Ti doceniam przede wszystkim niską wagę, która ułatwia transport oraz manipulację zarówno podczas montażu, jak i gotowania.
Charakterystyka
|
Nazwa: |
|
| Producent: | Primus |
| Waga: | 239 g (z butelką na paliwo 341 g) |
| Wymiary: | 11,4 × 9 × 5,5 cm |
| Moc palnika: | 2600 W |
| Czas gotowania 1 l wody: | 160 s |
|
Zapalnik piezo: |
Nie |
|
|
Wybór paliwa
Mimo wspomnianej lekkości, kuchenka Primus OmniLite Ti jest solidna i wytrzymała; nawet w trudniejszym terenie nie sprawiała żadnych problemów. Ogromnym atutem tego modelu jest dołączona butelka na paliwo, którą można napełnić różnymi substancjami. Dzięki swojej konstrukcji palnik spala gaz, benzynę, olej napędowy, naftę, a nawet paliwo lotnicze. Osobiście testowałem go tylko na benzynie, ale tak szeroki wybór paliw z pewnością sprawdzi się w zróżnicowanych warunkach.

Uruchomienie
Małe trudności sprawiło mi pierwsze uruchomienie kuchenki. Obsługa nie jest do końca intuicyjna, dlatego instrukcja obsługi w przypadku tego modelu to absolutna podstawa. Użytkownik powinien mieć ją zawsze pod ręką, w przeciwnym razie odpalenie mechanizmu w terenie może okazać się sporym wyzwaniem (choć to oczywiście zależy od doświadczenia użytkownika).

Moc, wydajność, sterowanie
Po poprawnym ustawieniu byłem mile zaskoczony siłą i mocą dysz. Wstępne rozgrzanie Primus OmniLite Ti trwało mniej niż minutę, a samo gotowanie przebiegało bardzo sprawnie. Całkowity czas palenia wyniósł około półtorej godziny. Regulacja płomienia za pomocą zaworu jest prosta i bezpośrednia, choć zalecam ostrożność i ochronę dłoni przed ogniem z samego palnika.

Konserwacja
Kuchenka Primus OmniLite Ti jest łatwa w demontażu, więc po użyciu i wystygnięciu bez problemu można ją rozebrać i wyczyścić z resztek paliwa.
Wideo – prezentacja kuchenek Primus
Ocena: 75%
+
|
-
|
Podsumowanie
Model Primus OmniLite Ti to z pewnością kuchenka z wyższej półki (choćby ze względu na wszechstronność paliwową), na której można polegać podczas wypraw i biwakowania w dziczy. Wiąże się to z nieco bardziej złożoną obsługą, ale w rezultacie otrzymujemy sprzęt o dużej mocy, który jest po prostu nie do zdarcia.

Przydatne linki
Autor: Jan Sýkora
Źródła: archiwum autora











