ForCamping s.r.o.

Sekcja użytkownika

Zaloguj się

Koszyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty. Potrzebujesz pomocy z wyborem? Zajrzyj do poradnika lub napisz do nas.

Darmowa dostawa

299,00 

Czy wiesz, że oferujemy darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 299,00 zł?

TEST: Devold Expedition Man Shirt

 

Spis treści

Produkty norweskiej marki Devold wyróżniają się wysoką jakością i funkcjonalnością. Do ich produkcji wykorzystywana jest najwyższej jakości wełna merino z Nowej Zelandii. Devold to po prostu pewniak.

 

Charakterystyka

 

Nazwa:


Expedition Man Shirt

Producent:

Devold

Przeznaczenie: Męskie
Materiał odzieży: 100% wełna merino / Wełna merino
Gramatura materiału (g/m²): 235 g/m²
Materiał funkcjonalny: Wełna merino

 

  • grzeje i chłodzi dokładnie według aktualnych potrzeb ludzkiego ciała
  • odprowadza wilgoć od ciała
  • grzeje nawet wtedy, gdy jest wilgotna
  • nie stwarza odpowiednich warunków do życia dla bakterii, dlatego nie śmierdzi nawet po wielokrotnym przepoceniu
  • nie podrażnia skóry
  • jest bardzo oddychająca
  • eliminuje działanie promieniowania UV
  • jest niepalna
  • odpowiednia do uprawiania sportów w ekstremalnych warunkach oraz na wielodniowe wędrówki bez możliwości prania i przebierania się
  • grzeje i nie zawiedzie w żadnych okolicznościach

 

Materiał i krój

Według producenta koszulka przeznaczona jest jako warstwa podstawowa do ekstremalnych warunków. Uważam, że jej zastosowanie jest o wiele szersze. Na pierwszy rzut oka koszulka sprawia wrażenie bardzo solidnej i trwałej, nie jest też wcale cienka. W rozmiarze M waży około 230 gramów. Devold Expedition Man Shirt uszyto z dwuwarstwowego materiału. Wewnętrzna strona to w 100% merino, zewnętrzna zawiera domieszkę nylonu (10%) w celu zwiększenia trwałości i zapewnienia stabilności kształtu. Krój jest przylegający, ale nie taliowany. Poruszanie się w niej jest komfortowe, również dzięki raglanowym rękawom i płaskim szwom. Tył koszulki jest lekko przedłużony i chroni lędźwie przed wiatrem i chłodem. Sprzedawana jest w trzech wersjach kolorystycznych i dostarczana w stylowym, papierowym pudełku.

 

 

Marcel Fronko

Pochodzi z małej wioski pod Krywaniem w Tatrach Wysokich. Od dzieciństwa zaszczepiano w nim pasję do turystyki, gór i przyrody, ale minęło kilka lat, zanim naprawdę pokochał góry. Ta miłość rośnie z roku na rok, czego dowodem jest wejście na sześciotysięcznik w Boliwii - Huayna Potosí.

Z wielu odwiedzonych krajów najchętniej wspomina Gwatemalę, Kanadę, Chile, Kostarykę, Peru, Wietnam, Norwegię czy Birmę.

Trzymiesięczną podróż z peruwiańskiej Limy do Punta Arenas na południu Chile opisuje w książce "90 DNÍ JUŽNE".

Podczas podróży chętnie jeździ autostopem i biwakuje. Ceni wysokiej jakości, lekki, funkcjonalny sprzęt, na którym zawsze można polegać.

 

 

Doświadczenia z testowania

Devold Expedition Man Shirt przetestowałem w Alpach Szwajcarskich podczas wejścia na czterotysięcznik Lagginhorn, w trakcie trekkingu pod słynnym Matterhornem i na grani w okolicach Adelboden.

Na ciele koszulka leży naprawdę świetnie, wełna merino w ogóle nie drapie, a dzięki elastyczności nie krępuje ruchów. Podczas trudnego podejścia na Lagginhorn w temperaturze około 10°C miałem na sobie tylko ten model, a i tak całkowicie go przepociłem. Wełna merino jednak grzeje, nawet gdy jest mokra. Wadą jest to, że Devold Expedition Man schnie dłużej niż materiały syntetyczne. Powodem jest samo merino, a zwłaszcza jego grubość.

Pod Matterhornem przygotowałem się lepiej. Temperatura spadała w okolice zera i padał śnieg. Pod Devold Expedition Man ubrałem cienką, syntetyczną koszulkę, dzięki czemu podczas podchodzenia pod górę, nawet przy tak niskiej temperaturze, nie było mi zimno. W drodze w dół musiałem już jednak założyć kurtkę softshellową.

Nigdy wcześniej nie testowałem tak wysokiej jakości materiału – przynajmniej "na papierze" – i byłem bardzo ciekaw wytrzymałości wełny merino. Inne, tańsze koszulki z tego materiału mechacą się pod plecakiem. Już po pierwszym założeniu taki produkt wygląda na mocno zniszczony, co przy nowej rzeczy bywa frustrujące. Zaryzykowałem z myślą, że Devold skończy tak samo. Przez cały dzień nosiłem 50-litrowy plecak bezpośrednio na koszulce, a wieczorem nie było na niej żadnych zmechaceń. Lekko się rozciągnęła, ale po praniu wróciła do pierwotnych wymiarów. Co ważne, nawet po pięciu dniach intensywnego użytkowania wygląda równie dobrze, jak w dniu zakupu.

 


Devold of Norway AS to niezależna firma z długą historią i tradicją. Od 1853 roku zajmuje się produkcją wysokiej jakości odzieży wełnianej. Marka ta jest najstarszym producentem odzieży dzianinowej w Norwegii. Głównym celem Ole Andreasa, który ponad 155 lat temu założył przedsiębiorstwo, było stworzenie wygodnej i trwałej odzieży, która skutecznie ochroni przed trudnymi warunkami atmosferycznymi. Podczas pionierskich wypraw w rejonach polarnych bieliznę wełnianą Devold nosiły legendy takie jak Nansen czy Amundsen.

Devold produkuje z owczej wełny, a wyroby tej marki wyróżniają się świetnie dopasowanymi, sportowymi krojami oraz perfekcyjnym wykonaniem.

 

Wideo - Męska koszulka Devold Expedition Man Shirt

 

Ocena 100 %

+

  • wysoka jakość wykonania i materiału
  • dobrze odprowadza pot
  • prosty, ale atrakcyjny design
  • przedłużony tył
  • odporność na przetarcia pod plecakiem
  • produkcja w UE
  • szerokie zastosowanie, nie tylko jako pierwsza warstwa
  • merino odporne na powstawanie nieprzyjemnych zapachów
  • przylegający krój i płaskie szwy

-

  • cena
  • grubszy materiał z wełny merino schnie dłużej

Podsumowanie końcowe

Devold Expedition Man Shirt to w mojej ocenie wysokiej jakości produkt o wszechstronnym zastosowaniu. Oprócz ekstremalnych warunków zimowych, można ją wykorzystywać przez cały rok jako drugą warstwę zamiast polaru. Powinni ją docenić również skialpiniści w połączeniu z kamizelką typu windstopper. Z kolei podczas chłodniejszych wieczorów w górach świetnie sprawdza się zestawiona z kamizelką puchową. Cena jest dość wysoka, więc oczekuję, że koszulka przetrwa jeszcze wiele lat intensywnego użytkowania.

 

Przydatne linki

 

Autor: Marcel Fronko

Źródła: archiwum autora

Powiązane

Artykuły na podobny temat

TEST: Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M – lekki plecak na wielodniowe wędrówki, z którym trzeba znaleźć wspólny język

TEST: Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M – lekki plecak na wielodniowe wędrówki, z którym trzeba znaleźć wspólny język
Plecak Fjällräven Kajka X-Lätt 45 S/M zabrałam na około stukilometrowy odcinek szlaku Stezka Českem, żeby sprawdzić, jak poradzi sobie podczas całodziennego marszu i czy pomieści sprzęt na kilka dni. Byłam też ciekawa, jak zniesie obciążenie rzędu 10–12 kilogramów. Pierwszego dnia trochę ze sobą walczyliśmy, ale z czasem udało nam się dogadać.

TEST: Warg Carbon Trailrunner – lekkie kije trailowe na długie dystanse i górskie wędrówki

TEST: Warg Carbon Trailrunner – lekkie kije trailowe na długie dystanse i górskie wędrówki
Kije trailowe Warg Carbon Trailrunner zabrałam na trasę Krakonošova 50, żeby sprawdzić, jak poradzą sobie podczas naprawdę solidnego marszu. Czekało na nie 50 kilometrów z przewyższeniem sięgającym blisko 2000 metrów, gdzie długie podejścia przeplatały się z płaskimi odcinkami, wszechobecnym zmęczeniem i morderczymi upałami. Byłam ciekawa przede wszystkim tego, czy faktycznie mi pomogą, czy po kilku kilometrach staną się po prostu kolejnym balastem, który targam ze sobą „na wszelki wypadek”.