ForCamping s.r.o.

Sekcja użytkownika

Zaloguj się

Koszyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty. Potrzebujesz pomocy z wyborem? Zajrzyj do poradnika lub napisz do nas.

Darmowa dostawa

299,00 

Czy wiesz, że oferujemy darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 299,00 zł?

TEST: Salomon Genesis 2 – stabilne buty trailowe w techniczny teren

Salomon Genesis 2 zabrałem w lasy Małej Fatry oraz na szutrowe ścieżki, żeby sprawdzić, jak poradzą sobie w zróżnicowanym terenie. Najbardziej interesowała mnie stabilność, przyczepność oraz to, czy oprócz biegów trailowych dadzą radę również podczas lżejszej turystyki.

Testował Marcel Fronko podczas biegów trailowych oraz na szutrowych ścieżkach w Małej Fatrze.

Szybka ocena

Salomon Genesis 2 jawią mi się jako buty trailowe, którym bliżej do wymagającego terenu górskiego niż do rekreacyjnego biegania po szutrze. Najbardziej do gustu przypadła mi pewność, jaką dają na nierównej nawierzchni.

Jeśli szukasz butów na techniczne traily, dłuższe biegi górskie i od czasu do czasu na lżejsze wycieczki, Genesis 2 mają jak najbardziej sens. Ze względu na krój i nieco twardszy charakter przed zakupem na pewno warto je jednak przymierzyć.

Ocena

Zalety

  • bardzo wysoka stabilność
  • wyraźny bieżnik (grip) w technicznym terenie
  • wytrzymała cholewka Matryx
  • system wiązania Quicklace
  • stosunkowo niska waga
  • uniwersalne zastosowanie do biegania w terenie i lżejszego trekkingu
  • pewne trzymanie stopy

Wady

  • sztywniejsza konstrukcja może nie każdemu przypaść do gustu
  • węższa strefa palców może przeszkadzać osobom z szerszą stopą
  • drop 8 mm może nie odpowiadać każdemu biegaczowi
  • na szutrze lepiej sprawdzał mi się inny model

Jak przebiegały testy

Po dłuższej przerwie miałem okazję ponownie przetestować buty Salomon i tym razem mój wybór padł na model Genesis 2. W ofercie dostępna jest również wersja z Gore-Texem, ale do testów wybrałem klasyczny wariant. W przypadku butów trailowych osobistą wyższość stawiam na modele bez membrany – wychodzę z założenia, że w naprawdę mokrym terenie woda i tak prędzej czy później dostanie się do środka, a wersje membranowe schną zazwyczaj znacznie dłużej.

Buty zabrałem na szutrowe drogi oraz na kilka treningów biegowych w lasach Małej Fatry. Właśnie różnica między tymi nawierzchniami dała o sobie znać dość szybko. W pofałdowanym i trudniejszym terenie Genesis 2 spisywały się rewelacyjnie, podczas gdy na szutrze osobiście wolałem model Salomon Blaze Rvl.

Na pierwszy rzut oka Genesis 2 wyglądają na dość masywne, jednak cała para waży zaledwie 562 gramy. Wybrałem wersję w kolorze beżowym w swoim standardowym rozmiarze 43 1/3 i leżały jak ulał.

Stabilność w technicznym terenie

To właśnie w trudniejszym terenie model Genesis 2 pokazał swój pełny potencjał. Technologia activeCHASSIS pomaga utrzymać stopę w ryzach, a podczas biegu po nierównościach miałem pełną kontrolę nad każdym krokiem. Najbardziej czuć to przy bocznych przechyłach, skakaniu po kamieniach czy na stromych, technicznych zejściach.

Mimo to buty nie sprawiają wrażenia ociężałych. Zachowują na tyle dużo dynamiki, że bez problemu można w nich docisnąć mocniejszym tempem. Ogólnie jednak Genesis 2 kojarzą mi się bardziej turystycznie niż czysto startowo-trailowo, co wcale nie jest wadą, jeśli szukasz bardziej uniwersalnego obuwia w góry.

Solidniejszy but z dobrym czuciem podłoża

Jeśli chodzi o komfort, moim zdaniem Genesis 2 stanowią świetny kompromis pomiędzy amortyzacją a czuciem terenu. But jest raczej twardszy niż miękki, dzięki czemu pod stopą pozostaje sporo wyczucia podłoża, a jednocześnie podczas biegu towarzyszy mi większe poczucie kontroli.

To jednak kwestia bardzo indywidualna. Osoby preferujące mocno amortyzowane i miękkie buty mogą się tu nie odnaleźć. Dokładnie tak samo zwróciłbym uwagę na szerokość w palcach – przód jest raczej wąski i osobom z szerszą stopą zdecydowanie polecam przymiarkę przed zakupem.

Genesis 2 posiadają również drop 8 mm. To kolejny parametr, który nie musi pasować każdemu, dlatego wyboru nie warto lekceważyć i najlepiej wcześniej założyć je na stopy.

Galeria zdjęć

Cholewka, podeszwa i detale, które mają sens

Podeszwa Contagrip ma głęboki bieżnik i właśnie na kamieniach, szutrze oraz w wymagającym terenie radziła sobie znakomicie. Salomon stosuje ją od lat i osobiście byłem z niej zadowolony już w innych modelach. Dzięki niej Genesis 2 zachowują pełną pewność także tam, gdzie zwykła ścieżka dawno się kończy.

Wytrzymała cholewka Matryx z kolei łączy w sobie stosunkowo niską masę z ogromną odpornością. Podczas biegu świetnie opinała stopę i pomagała utrzymać ją na swoim miejscu, nie dając przy tym irytującego uczucia "pancernego" buciora.

No i jest jeszcze system Quicklace. Dla mnie absolutny hit – zero zatrzymywania się i wiązania rozwiązanych sznurowadeł w połowie treningu. Wystarczy jedno pociągnięcie i biegniesz dalej.

Powiązane

Podsumowanie

Po kilku solidnych treningach Salomon Genesis 2 jawią mi się jako idealny wybór dla kogoś, kto nie zamierza ograniczać się wyłącznie do ubitych ścieżek. Najlepiej sprawdziły się tam, gdzie pojawiły się kamienie, nierówności i strome zbiegi.

Ze względu na krój i charakter nie będą one jednak dla każdego, dlatego przed zakupem warto je po prostu przymierzyć. Jeśli odpowiada Ci sztywniejsza konstrukcja i węższy przód, mogą świetnie posłużyć nie tylko do biegania w terenie, ale i podczas lżejszych wycieczek górskich.

Moja dotychczasowa ocena to 8,5/10. Czeka je jeszcze tygodniowy trekking w Gruzji, więc dopiero tam okaże się, jak zniosą dłuższą eksploatację.

Artykuły na podobny temat

TEST: Warg Explora 38 L – plecak podróżny otwierany jak walizka

TEST: Warg Explora 38 L – plecak podróżny otwierany jak walizka
Plecak Warg Explora 38 L zabrałem na czterodniową podróż pociągiem nad Morze Bałtyckie oraz na wycieczki po czeskich miastach. Byłem ciekaw, jak wygodnie będzie się go nosić, co uda mi się do niego spakować i czy jego walizkowe otwieranie w ogóle ma sens w podróży. Podczas testów przeszedłem z nim dziesiątki kilometrów, spróbowałem solidnie go dociążyć, a z czystej ciekawości nawet z nim trochę pobiegałem.