TEST: Salomon Aero Glide 4 Grvl – wygodne buty na dłuższe biegi po asfalcie i szutrze
Spis treści |
Co i jak właściwie testowaliśmy
Salomon Aero Glide 4 Grvl to jedna z najnowszych propozycji marki Salomon. Solidna amortyzacja i ogólna konstrukcja od razu sugerują, że nie jest to but do bicia rekordów prędkości, ale raczej model na dłuższe, spokojniejsze wybiegania. To właśnie podczas nich najczęściej zmieniamy różne nawierzchnie – od asfaltu, przez utwardzone ścieżki, aż po lżejszy teren – i łatwo o spotkanie z poranną rosą, wilgocią po deszczu czy miejscowym błotem.
Producent klasyfikuje ten model jako szutrowy (gravelowy). Buty powinny więc dawać radę na dość zróżnicowanym podłożu i to właśnie była kluczowa cecha, na której skupiliśmy się w naszym teście. Zwróciliśmy też uwagę na cholewkę, która wcale nie przypomina klasycznej, otwartej siateczki i z założenia powinna znieść kontakt z rosą i kałużami, nie tracąc przy tym na oddychalności.
Buty sprawdzałem zarówno podczas krótszych, 2-3 kilometrowych przebieżek, jak i na dłuższych dystansach, w okolicach 10 kilometrów. Biegałem po asfalcie, zakurzonych polnych drogach i po łąkach, aby zweryfikować, gdzie radzą sobie najlepiej i do jakiego typu treningu pasują najbardziej.

Wrażenia z użytkowania
Model najlepiej spisał się na asfalcie i utwardzonych szutrówkach, gdzie wyraźnie dało się odczuć hojną amortyzację, miękkie lądowanie i ogólnie bardzo komfortową dynamikę biegu. Co więcej, na dłuższych trasach but świetnie stabilizował stopę w momentach, gdy nogi nie były już tak świeże, a krok naturalnie przenosił się na piętę. W miękkim lub bardziej technicznym terenie nie dawał już tak absolutnej pewności, choć oczywiście to nie znaczy, że sobie tam nie poradził.
Jak na but stworzony raczej do długich i spokojnych treningów, model ten wydaje się przyjemnie lekki. Świetnie sprawdza się również kultowy dla marki system szybkiego sznurowania (Quicklace) – stopa jest trzymana pewnie i w trakcie biegu niczego nie trzeba już poprawiać. Na pochwałę zasługuje też cholewka, która podczas biegu w rosie czy po deszczu chroniła stopy przed przemoczeniem, a jednocześnie dbała o to, by we wnętrzu buta nie robiło się zbyt gorąco.
Podczas testów miło zaskoczyła mnie też przyczepność, nawet na mokrym asfalcie czy żwirze. Buty zachowywały się przewidywalnie i pewnie, nawet w gorszych warunkach atmosferycznych. Spora pula punktów trafia do nich za znakomite pochłanianie wstrząsów – docenisz to zwłaszcza na długich dystansach, gdy odczuwasz już duże zmęczenie mięśni.
+
|
-
|
Podsumowanie
Te buty pokazują pełnię swoich możliwości podczas długich, spokojnych wybiegań na zróżnicowanym podłożu i zdają egzamin nawet w wilgotnych warunkach. Ich żywioł to przeplatający się asfalt i twarde ścieżki w naturze – to właśnie tam w stu procentach docenisz ich wygodę, poziom amortyzacji i płynne przetaczanie. Dzięki bezwiązkowemu systemowi sznurowania model ładnie dopasowuje się do stopy i bez problemu „dogada się” z biegaczami o węższej stopie czy nieco wyższym podbiciu.
Jeśli szukasz butów głównie pod trening objętościowy (czyli popularne nabijanie kilometrów) i biegasz po trasach, gdzie asfalt płynnie przechodzi w szuter, to jest model, obok którego trudno przejść obojętnie. Z kolei w bardziej techniczny teren lub na mocne tempówki, zdecydowanie wybrałbym coś innego.
- Na asfalt i twarde nawierzchnie: Salomon Aero Blaze 3
Sprawdzi się przede wszystkim na szosie, ścieżkach rowerowych i innych twardych podłożach. W odróżnieniu od Aero Glide 4 Grvl, ma on większy sens wtedy, gdy bardzo rzadko uciekasz z twardego podłoża i zależy Ci na jeszcze lżejszym, prostszym modelu do codziennych treningów. - Na żwawsze szutrowe bieganie: Salomon Aero Blaze 3 Grvl
Dobra opcja dla osób, które chcą łączyć asfalt z szutrem, ale rozglądają się za czymś lżejszym i dynamiczniejszym. W porównaniu do Aero Glide 4 Grvl but zachowuje się znacznie sprężyściej i jest adresowany do biegaczy, którym nie zależy na maksymalnej amortyzacji. - W uniwersalny teren: Salomon Sense Ride 5
Sense Ride 5 to strzał w dziesiątkę, jeśli częściej uciekasz z asfaltu na łono natury i potrzebujesz pewniejszego, trailowego kroku. W zestawieniu z Aero Glide 4 Grvl, jest on po prostu racjonalniejszym wyborem na leśne dukty, kamieniste szlaki i ogólnie nieco trudniejszy teren. - W błoto i grząski teren: Salomon Speedcross 6
To bestia stworzona do miękkiego, śliskiego i błotnistego środowiska, gdzie priorytetem są absolutna przyczepność i kontrola. Sprawdzi się znacznie lepiej od Aero Glide 4 Grvl tam, gdzie wygoda na płaskim musi ustąpić miejsca wgryzaniu się bieżnika w glebę. - Na wygodniejszy trail i długie terenowe wybiegania: Salomon Ultra Glide 3
Ultra Glide 3 to propozycja dla biegaczy, którzy kochają komfort, ale zdecydowanie wolą zapuszczać się w gęsty las niż klepać asfalt. Ma dużo bardziej terenowe zacięcie niż Aero Glide 4 Grvl, wciąż jednak utrzymując wybitnie komfortowy charakter na długich dystansach.
Interesują Cię inne modele od Salomona? Sprawdź naszą ofertę.
Źródła: archiwum autora


























