TEST: Hanwag Kaduro Low Lady GTX – lekkie buty, którym niestraszne kamienie ani trzydziestopięciostopniowe upały
Testowała Kamila Laštovková na Krecie. Więcej informacji o testerce znajdziesz tutaj.
Co i jak właściwie testowałam
Buty testowałam podczas letniego urlopu na Krecie. Przeszłam w nich dwie, mniej więcej 10-kilometrowe trasy w wąwozach Imbros i Aradena w okolicach Chora Sfakion.
Przez oba dni świeciło słońce, a temperatury wynosiły około 35 °C. Teren był suchy, kamienisty i miejscami pokryty drobnym, pyłowym piaskiem. Na szlaku ostre krawędzie i piargi przeplatały się z gładszymi płytami wapiennymi, a spora część trasy prowadziła w dół.
Zależało mi przede wszystkim na komforcie, niskiej wadze, pewności kroku oraz na sprawdzeniu, czy but dobrze stabilizuje piętę podczas dłuższych zejść. Na co dzień dłuższe dystanse pokonuję w butach z zerowym dropem i szerokim przodem, dlatego trochę się obawiałam, czy klasyczny model trekkingowy nie okaże się dla mnie zbyt wąski, twardy albo ciężki.

Ocena
Zalety
- wygoda bez wcześniejszego rozchodzenia
- zero pęcherzy i bolesnych otarć
- dobra ochrona stopy przed ostrymi kamieniami
- pewny krok zarówno na suchym pyle, jak i na gładszych kamieniach
- dobrze stabilizowana pięta
- palce nie uderzały o przód buta przy zejściach
- uczucie lekkości podczas marszu
- sznurowanie dobrze trzymało po zawiązaniu
- łatwe czyszczenie po powrocie z zapylonego szlaku
Wady
- na początku pierwszej wycieczki czułam lekki ucisk twardszego elementu pod lewą kostką
- na wzmocnionym otoku palców po testach pojawiły się drobne rysy
- przyczepność i wodoodporność nie zostały sprawdzone w mokrym terenie
Wrażenia z użytkowania
Komfort i pewność w terenie
Na pierwszą trasę wyruszyłam w całkowicie nowych, nierozchodzonych butach. Na początku czułam twardsze miejsce pod lewą kostką, ale po jednorazowym dociągnięciu sznurowadeł stopa dobrze się ułożyła i ucisk zniknął. Później buty trzymały już świetnie bez konieczności jakichkolwiek poprawek, a pęcherze czy bolesne otarcia nie pojawiły się nawet po dłuższym marszu. Plastry, które wzięłam na wszelki wypadek, po prostu przeleżały w plecaku.
Podeszwa skutecznie chroniła stopy przed ostrymi kamieniami, a na suchym pyle czy gładszych wapiennych płytach buty się nie ślizgały. Nie musiałam stawiać każdego kroku z duszą na ramieniu jak na polu minowym.
Podczas dłuższych zejść pięta pozostawała na swoim miejscu, a palce nie dobijały do przodu obuwia. Stopa była pewnie ustabilizowana, ale nie ściśnięta, co doceniłam szczególnie pod koniec wędrówki, kiedy każde niedopasowane miejsce w bucie potrafi nieźle dać się we znaki.
Nie testowałam jednak tych butów w deszczu ani na mokrych kamieniach, dlatego z własnego doświadczenia nie mogę ocenić ich przyczepności i wodoodporności w takich warunkach.
Galeria zdjęć
Lekkość nawet w kreteńskim upale
Podczas marszu buty sprawiały wrażenie bardzo lekkich i nawet po kilku godzinach wędrówki nie odczuwałam zmęczenia stóp spowodowanego samym obuwiem.
Pozytywnie zaskoczył mnie również komfort w temperaturach sięgających 35 °C. Ze względu na membranę GORE-TEX spodziewałam się sporych problemów z przegrzewaniem, ale ciepło wewnątrz butów zupełnie mi nie przeszkadzało i ani razu nie miałam ochoty ich zdejmować na trasie.
Sznurowadła dobrze trzymały po zawiązaniu, a buty przetrwały oba szlaki praktycznie bez uszczerbku. Na wzmocnionym przodzie zostało tylko kilka drobnych rys, co traktuję raczej jako dowód na to, że osłona spełniła swoje zadanie, chroniąc moje palce przed uderzeniami.
Po powrocie buty były po prostu mocno zakurzone. Drobny pył wystarczyło przetrzeć suchym ręcznikiem, po czym nadawały się od razu na dalszą część urlopu oraz na lot powrotny w samolocie.
Powiązane
Podsumowanie
Chciałam sprawdzić, czy buty Hanwag Kaduro Low Lady GTX okażą się lekkie, wygodne i pewne w suchym, kamienistym terenie. Po dwóch wędrówkach wąwozami Imbros i Aradena mogę śmiało powiedzieć, że stanęły na wysokości zadania.
Najbardziej zaskoczyła mnie wygoda bez konieczności wcześniejszego rozchodzenia. Zakładałam je z obawą, że stopa przyzwyczajona do szerokiego przodu i zerowego dropu będzie mocno cierpieć. Ostatecznie nie zużyłam ani jednego plastra, a po trasach nie miałam żadnych otarć ani obitych palców.
Zdecydowanie wybrałabym je ponownie na suche letnie szlaki, kamieniste ścieżki i trasy z długimi zejściami. To świetna opcja dla kogoś, komu zależy na pewnym trzymaniu stopy, ale nie chce czuć przy każdym kroku ciężkiego, topornego obuwia.
Jeśli chodzi o mokry teren, nie mogę ich ani polecić, ani odradzić. Nie chcę oceniać czegoś, czego sama jeszcze nie sprawdziłam w praktyce.


































