ForCamping s.r.o.

Sekcja użytkownika

Zaloguj się

Koszyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty. Potrzebujesz pomocy z wyborem? Zajrzyj do poradnika lub napisz do nas.

Darmowa dostawa

299,00 

Czy wiesz, że oferujemy darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 299,00 zł?

TEST: Buty Dynafit Alpine W

Gabča, nasza testerka, miała okazję testować buty biegowe od swojej ulubionej marki Dynafit. Zabrała je nawet na Sycylię! Jesteście ciekawi, jak wypadły testy?

 

Spis treści

 

Wstęp

Kto choć trochę porusza się w świecie sportu, z pewnością zna markę Dynafit. Ta atrakcyjna dla wielu marka jest obecna na rynku już od dłuższego czasu. Cieszy się popularnością zarówno wśród biegaczy amatorów, jak i profesjonalnych sportowców. Dawniej Dynafit koncentrował się przede wszystkim na sportach zimowych – skialpinizmie. Od kilku lat marka oferuje nam również produkty na ciepłe, letnie dni.

Muszę przyznać, że na pierwszy rzut oka buty nie zachwyciły mnie swoją kolorystyką. Zazwyczaj wybieram ciemniejsze kolory, ewentualnie delikatniejsze połączenia barw. Początkowo miałam też opory przed wyjściem w deszcz i wilgoć, żeby buty od razu się nie pobrudziły. Na szczęście z czasem lekko szarzeją i są odporne na zabrudzenia. Sądząc po nazwie podeszwy Megagrip od znanej marki Vibram, jest jasne, że są to buty terenowe. Dynafit podaje, że to buty biegowe, ja osobiście używam ich zarówno do turystyki, jak i do biegania, ale buty startowe mam inne.

 

Charakterystyka


Marka:

Dynafit
Waga (para): 440 g
Według aktywności: Sportowe / biegowe
Podeszwa środkowa: Pianka EVA
Podeszwa: Vibram
Drop: 6 mm

 

  • podeszwa Megagrip od Vibram
  • wygodny krój
  • odpowiednia amortyzacja do biegania w terenie
  • bezszwowa konstrukcja języka
  • podeszwa Alpine Rocker

 

Pierwsze wrażenia i ogólne odczucie

Są to moje czwarte buty od Dynafitu, wszystkie w tym samym rozmiarze. Oczywiście każdy but leży na nodze nieco inaczej. Testowany model Alpine przy pierwszym założeniu pasował mi jak dotąd najgorzej. Miałam wrażenie, że but jest szeroki i lekko się zsuwa. W przypadku butów biegowych, które nie pasują od razu na 100%, zazwyczaj używam ostatniej, wolnej dziurki do sznurowania i wiążę sznurówki w stylu biegowym. Dzięki temu but znacznie lepiej trzyma się stopy. W modelu Alpine brakuje mi tej dziurki. Na szczęście wystarczyły dwie wycieczki i buty idealnie się dopasowały. Teraz nie chodzę w innych. Nie zrażajcie się więc przy pierwszej przymiarce, buty naprawdę uformują się do Waszej stopy po kilku kilometrach i nie będziecie chcieli ich zdejmować. Kolejną rzeczą, która podoba mi się w modelu Alpine, jest lekkość. Prawie nie czuje się buta na nodze. W butach Dynafit jestem przyzwyczajona do tego, że mają bezszwowy język, i w modelu Alpine nie jest inaczej.

   

 

Jak wybrać odzież do biegania

Odpowiednia odzież do biegania to gwarancja wielu satysfakcjonujących kilometrów. W wyborze doradzi Wam Katka Balcarová.

>>> CZYTAJ DALEJ <<<

 

Podeszwa + drop

W tych butach naprawdę nie musisz bać się kamienistego terenu. Podeszwa doskonale trzyma na mokrej nawierzchni, na korzeniach i kamieniach. Jest rzeczywiście przeznaczona do wymagających warunków biegowych. Część wycieczki zawsze prowadzi też po asfaltowych drogach, ale nie mam wrażenia, by podeszwa jakoś mocniej się zużywała. Zdecydowanie jednak nie jest to but przeznaczony do biegania po asfalcie. Model Alpine ma drop 6 mm, co uważam za średni drop dla każdego biegacza, który nie szuka zerowego dropu ani butów z wysokim spadkiem. Co to jest drop? Mówiąc prosto, to różnica w wysokości amortyzacji między piętą a palcami.

 

Gdzie odbywały się testy?

Testy odbywały się na Sycylii, gdzie przeszłam i przebiegłam w nich wiele kilometrów w pagórkowatym terenie. Obecnie mam w nich zrobione naprawdę sporo kilometrów, nie tylko w domu w Jesionikach, i nie dam na nie złego słowa powiedzieć.

 

Ocena:

+

  • lekkość
  • marka nie boi się odważnych połączeń kolorystycznych
  • bezszwowy język
  • podeszwa doskonale trzyma

-

  • brakuje mi ostatniej dziurki do wiązania

 

Podsumowanie końcowe

Po kilku kilometrach buty idealnie pasują, dzięki bezszwowemu językowi nigdzie nie uciskają, a język się nie przesuwa. Testowałam buty w wymagającym, kamienistym i mokrym terenie, zarówno w Czechach, jak i w polskich górach, a przede wszystkim na Sycylii. Buty zaskoczyły mnie swoją lekkością. Jedyne, co mogłabym im zarzucić, to brak ostatniej dziurki do wiązania, ale nie znam wielu osób, które z niej korzystają. Buty noszę zarówno do biegania, jak i do turystyki, a wyjątkowo także na co dzień do miasta.

 

 

Przydatne linki

 

Autor: Gabriela Weissová

Źródła: archiwum autora

Artykuły na podobny temat

TEST: Czołówka Silva Smini – kieszonkowy partner, który zaskakuje mocą

TEST: Czołówka Silva Smini – kieszonkowy partner, który zaskakuje mocą
Silva Smini to niewielka latarka czołowa, którą bez trudu wrzucisz do kamizelki lub kieszeni, by wykorzystać ją np. podczas biegania. W artykule sprawdzimy, jak radzi sobie na szlaku oraz w górach po zmroku, a także podpowiemy, dlaczego warto kontrolować tryby świecenia, aby optymalnie zarządzać czasem pracy baterii.

TEST: Helly Hansen Lifaloft Hooded Insulator Jacket – lekka kurtka ocieplana

TEST: Helly Hansen Lifaloft Hooded Insulator Jacket – lekka kurtka ocieplana
Kurtkę Lifaloft Hooded Insulator przetestowałem zarówno w Tatrach Wysokich, jak i w mieście. Muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła. W tym artykule dowiesz się, jak radzi sobie z regulacją temperatury podczas podejść, czego spodziewać się po impregnacji DWR i dlaczego warto poświęcić chwilę na dopasowanie odpowiedniego rozmiaru.