Co warto wiedzieć przy wyborze maty?
Gdy mowa o macie, większość ludzi wyobraża sobie po prostu coś, na czym się leży. Nic bardziej mylnego. Niezależnie od tego, czy jedziesz na weekend na kemping, czy na wielodniowy trekking, mata to przede wszystkim gwarancja komfortowego snu.
Mata samopompująca, piankowa czy dmuchana?
Komfort zależy głównie od grubości i rodzaju maty. Mata piankowa, chociaż jest praktycznie niezniszczalna i waży zaledwie kilkaset gramów, nie zawsze ochroni przed twardym podłożem, które potrafi zamienić noc w koszmar. Modele samopompujące łączą piankowe wypełnienie z rdzeniem, który napełnia się powietrzem – ich grubość często przekracza 3 cm, co Twoje plecy z pewnością docenią. Materace dmuchane mogą być jeszcze wygodniejsze, osiągając nawet 10 cm grubości, i często posiadają profilowaną powierzchnię dla lepszego podparcia ciała.
Izolacja
W nocy liczy się nie tylko wygoda, ale także ochrona przed chłodem od podłoża. Mata to nie tylko poduszka pod plecy, ale przede wszystkim izolacja. Każdy typ ma inną zdolność zatrzymywania ciepła – określa się ją za pomocą tzw. współczynnika R-value. Nie musisz znać tych wartości na pamięć, wystarczy zapamiętać: im wyższa wartość, tym lepiej mata izoluje od zimnej ziemi. Latem wystarczy niższy współczynnik, ale na jesień i zimę potrzebujesz już solidnej izolacji, w przeciwnym razie będzie Ci zimno nawet w najlepszym śpiworze.
Jak więc wybrać? Jeśli szukasz prostego rozwiązania, zadaj sobie pytanie: Czy zależy mi głównie na wygodzie, czy również na ochronie przed chłodem? Na festiwal czy letni kemping wystarczy karimata piankowa. Na weekend w górach, lub gdy po prostu cenisz sobie dobry sen, warto zainwestować w matę samopompującą lub materac dmuchany. A jeśli planujesz zimowe biwakowanie, postaw na wysoką izolację, a czasem nawet na kombinację dwóch mat, co jest częstym rozwiązaniem, jeśli nie chcesz kupować dodatkowego modelu tylko na zimę. I uwierz, po kilku nocach spędzonych na twardym i zimnym podłożu już nigdy nie zlekceważysz tego wyboru.