TEST: Śpiwór Patizon G800
Spis treści |
Wstęp
Gdy mowa o śpiworze puchowym, bardziej wtajemniczonym z pewnością jako jedna z TOP opcji przychodzi na myśl marka Patizon. Jeden z modeli – ten, który „rządzi wszystkimi” – zabraliśmy dla Was w teren, aby go przetestować.
Charakterystyka
Produkt: |
|
| Waga: | 1,12 kg |
| Materiał wewnętrzny: | Pertex Quantum |
| Materiał zewnętrzny: | DWR / Pertex |
| Temperatura komfortu: | -10 °C |
|
|
Kilka słów o marce
Kto nie zna marki Patizon? Rodzimej czeskiej firmy, której sen stał się rzeczywistością? Wykorzystuje ekologiczne, recyklingowane i przyjazne dla przyrody materiały. Skupia się na produkcji puchowych śpiworów, a obecnie także kurtek puchowych, z dbałością o detale, praktyczne rozwiązania i wykorzystanie najwyższej jakości materiałów gwarantujących trwałość.
Materiały
W modelu G800 zastosowano najwyższej klasy gęsi puch o sprężystości 850 cuin w stosunku 90/10 (puch/pierze), co jest idealnym rozwiązaniem do najbardziej wymagających warunków w temperaturach oscylujących wokół zera. Zapewnia on nie tylko świetną izolację, ale za pomocą dołączonego worka kompresyjnego można go skompresować do stosunkowo małego pakunku. Po rozpakowaniu, gdy po chwili nabierze objętości, nie będziecie mogli uwierzyć, że coś tak puszystego mogło zmieścić się w tak małym opakowaniu. A w połączeniu z tak niską wagą (1090 g w rozm. S) moje serce bije szybciej na myśl o Patizonie. Materiał zewnętrzny to w 100% recyklingowany Pertex Quantum wyposażony w wodoodporne wykończenie DWR.
Opis poszczególnych elementów
Małe rzeczy tworzą wielką całość, tak jak w przypadku półautomatycznego zamka, z którego Patizon jest słusznie dumny. Główny suwak można ustawić w dwóch pozycjach – w „zablokowanej”, kiedy suwak ani drgnie i nie potrzeba żadnych rzepów czy zatrzasków, aby zapobiec rozpinaniu; oraz „odblokowanej”, kiedy wystarczy rozciągnąć śpiwór, a zamek sam płynnie się rozepnie! Zamek i suwaki mają niewielkie rozmiary, aby uzyskać niższą wagę i zminimalizować utratę ciepła.
Kieszonka wewnętrzna to już standardowy element śpiworów, gdzie można schować np. elektronikę. Kaptur można ściągnąć tak mocno, że wystaje tylko czubek nosa, a dodatkowy kołnierz termiczny przyjemnie otula ramiona, co w efekcie ogranicza utratę ciepła do minimum. Oba elementy można wyregulować jedną ręką.
Przebieg testów
Na pierwsze zapoznanie zabrałam Patizon G800 na wspinaczkowy weekend z noclegiem w samochodzie pod Ještědem. Przy pierwszych płatkach śniegu temperatura w nocy oscylowała wokół -5 °C. I jak było? Spało mi się jak w puchu, rewelacja!
Po tym teście udaliśmy się na przejście grani Karkonoszy na skiturach z noclegiem pod gołym niebem, aby móc podziwiać wschód słońca. Przy bezchmurnym niebie temperatura w nocy spadła poniżej -10 °C, co powinno stanowić granicę komfortu dla tego modelu. Jak wiadomo, my kobiety bywamy bardziej wrażliwe na zimno, a ja zaliczam się do najgorszego gatunku zmarzluchów, więc komfort jest dla nas często wyższy niż podaje producent. Drogie Panie, nawet Wy z tym towarzyszem nie będziecie się już obawiać mroźnych nocy, sprawdzone na własnej skórze!
Najbardziej marznę w stopy i głowę, więc jestem przyzwyczajona do spania w botkach puchowych i czapce z kominem – ten ostatni chroni m.in. przed wydychaną parą. W tym śpiworze strefa stóp została zaprojektowana z uwzględnieniem wrażliwości tego obszaru. Cóż, cieszyłam się snem bez budzenia się z zimna, czegóż chcieć więcej?
Przy moim wzroście 168 cm wybrałam rozmiar S, odpowiedni dla osób o wzroście 156-170 cm, i leży jak ulał. A ile miejsca jest w środku? Wokół ramion jest szerzej, nie czuć ścisku i zostaje jeszcze miejsce na manewrowanie wewnątrz śpiwora. Dla wyobrażenia – w chwili największego mrozu, gdy nawet czworonożnym przyjaciołom zimno wchodziło za skórę, awaryjnie zmieściłam się w śpiworze z mniejszym owczarkiem australijskim. Co prawda komory nie mogły wtedy nabrać tyle objętości i tym samym tak dobrze grzać, ale mimo to nie zmarzłam. Czy Patizon nie planuje może produkcji wersji mini dla psów?
Nie zapominajcie o dobrej izolacji od podłoża, bez której stracicie znaczną część ciepła i komfortu. Ja osobiście nie mogę się nachwalić dmuchanej maty Therm-A-Rest NeoAir Xlite, która mimo pozornej delikatności od lat wytrzymuje nawet trudniejsze traktowanie, różne podłoża i psie łapy.
Ocena:
+
|
-
|
Podsumowanie końcowe
Co tu dużo mówić? Nie mogę się nacieszyć tym śpiworem. W okresie wiosennym, jesiennym i zimowym prawdopodobnie nie sięgnę już po inną opcję niż Patizon G800; na sezon letni zostawię go w gotowości na wypady w miejsca o bardziej wymagających warunkach; zmarzluchy z pewnością wykorzystają go jako śpiwór całoroczny. Komfort cieplny w stosunku do wagi jest niesamowity, co doceni każdy miłośnik stylu ultralight. Dzięki inteligentnemu zamkowi i jego blokadzie nie ma potrzeby zabezpieczania go np. rzepem, jak to bywa w większości śpiworów. Należy tylko pamiętać, aby ustawić go w odpowiedniej pozycji, żeby nie rozpiąć go przypadkowo w nocy podczas przewracania się z boku na bok. Producent pomyślał o wielu detalach, po prostu dopieścił ten śpiwór. Cena nie należy do najniższych, ale biorąc pod uwagę parametry i detale, jakie otrzymujemy, jest to inwestycja zdecydowanie warta swojej ceny, której nie będziecie żałować.
Przydatne linki
Autor: Tereza Pavlíková
Źródła: archiwum autora





























