ForCamping s.r.o.

Sekcja użytkownika

Zaloguj się

Koszyk

Koszyk

Twój koszyk jest pusty. Potrzebujesz pomocy z wyborem? Zajrzyj do poradnika lub napisz do nas.

Darmowa dostawa

299,00 

Czy wiesz, że oferujemy darmową dostawę przy zamówieniach powyżej 299,00 zł?

TEST: Outwell Custer M – stół kempingowy o świetnym designie i banalnie prostej obsłudze

Stół kempingowy Outwell Custer M przetestowałam ze szczególnym naciskiem na to, co na kempingu liczy się najbardziej – jak łatwo się go rozkłada i składa, jak wygodnie przenosi oraz jak radzi sobie podczas codziennego użytkowania.

Co i jak właściwie testowaliśmy

Testowaliśmy stół kempingowy Outwell Custer M, który już na pierwszy rzut oka przyciąga uwagę połączeniem bambusowego blatu i aluminiowej konstrukcji. Celem było sprawdzenie, jak sprawdza się podczas normalnego użytkowania na kempingu, czy łatwo się z nim obchodzić i czy zapewnia wystarczającą stabilność podczas codziennych posiłków oraz przygotowywania jedzenia.

Stół testowaliśmy na kempingach i stellplatzach w całych Czechach podczas podróży kamperem. Interesowało mnie, jak praktyczne jest jego składanie, przenoszenie i regulacja wysokości, a także czy poradzi sobie na różnych nawierzchniach podczas typowego wypoczynku w plenerze. W praktyce solidnie przetestowaliśmy jego regulowaną wysokość w zakresie od 49,5 do 70 cm, wymiary blatu 65 × 100 cm oraz całkowity udźwig 30 kg.

Outwell Custer M

Ocena

Zalety

  • świetny design
  • banalnie proste rozkładanie i składanie
  • teleskopowe nogi
  • możliwość dokładnego wypoziomowania na nierównym podłożu
  • pokrowiec transportowy
  • uniwersalne zastosowanie na kempingu

Wady

  • stabilność nie jest tak idealna, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka
  • wyższa waga może stanowić minus dla osób, które muszą rygorystycznie pilnować ładowności samochodu lub kampera

Pierwszy ogromny plus przyznajemy za sam wygląd i ogólne wykonanie. Połączenie bambusowego blatu i aluminiowej konstrukcji prezentuje się bardzo solidnie i elegancko. Świetnie sprawdza się również pokrowiec transportowy, dzięki któremu stół wygodnie się przenosi, a podczas transportu wszystko trzyma się w jednym kawałku.

Bardzo pozytywnie zaskoczyło nas samo składanie i rozkładanie. Mechanizm jest prosty i intuicyjny, więc bez problemu poradzi z nim sobie nawet ktoś, kto z tego typu stołem ma do czynienia po raz pierwszy. Mega praktyczne są również teleskopowe nogi, które pozwalają dopasować wysokość do różnych sytuacji – np. do jedzenia z dziećmi albo dostawienia go do ławki. Wielki plus należy się też za wkręcane stopki, które ułatwiają wypoziomowanie blatu na nierównym gruncie. Stół sprawdzaliśmy na przeróżnych nawierzchniach i za każdym razem udało się go ustawić tak, żeby służył bez większych zgrzytów.

Podczas typowego użytkowania, takiego jak śniadania, podawanie posiłków czy odkładanie drobiazgów, stół spisywał się bez zarzutu. Jego słabsza strona wyszła na jaw dopiero w momencie, gdy przyszła pora na przygotowywanie jedzenia i mocniejszy nacisk na blat, na przykład przy krojeniu pieczywa. Nie jest to nic, co by go całkowicie dyskwalifikowało, ale warto mieć to na uwadze.

Galeria zdjęć

Powiązane

Podsumowanie

Podczas testów najbardziej urzekło mnie połączenie świetnego designu, prostej obsługi i sprytnie zaprojektowanych, regulowanych nóg. Outwell Custer M zdał egzamin jako stół kempingowy do codziennego użytku, jedzenia posiłków i zwykłego funkcjonowania na kempingu czy przy kamperze. Ogromnym plusem jest dla mnie to, że można go z łatwością dopasować do różnych warunków i nawierzchni.

Minusem jest wyższa waga oraz nieco słabsza stabilność przy większym obciążeniu czy nacisku podczas przygotowywania jedzenia. Poza tym Outwell Custer M przypadnie do gustu przede wszystkim osobom, które szukają estetycznie wykonanego stołu na kemping i docenią łatwą obsługę oraz regulację wysokości. Najlepiej sprawdzi się u tych, którzy będą go używać głównie do śniadań, serwowania dań i codziennego kempingowego życia.

Interesuje Cię pełna oferta marki Outwell?

 

Outwell

Autorka testu: Gabriela Weiss

 

"Ruch i góry to naturalna część mojego życia już od dzieciństwa. Mój dom to Jesioniki, gdzie spędzam większość wolnego czasu – w górach, na bieganiu, wędrówkach czy nartach skiturowych.

Uwielbiam odkrywać nowe trasy, a czasem nocuję pod gołym niebem. Najlepiej odpoczywam właśnie na łonie natury, bez względu na pogodę. Ostatnio odkrywam też magię i wolność vanlife'u."