TEST: Crashpad Ocún Moonwalk FTS

Spis treści |
Wstęp
Z pięknym, nowym crashpadem aż żal siedzieć w domu, ale gdzie najlepiej go przetestować? A może tak od razu w okolicach włoskich miast Trydent i Arco? Żaden problem.
Charakterystyka
Nazwa: |
Moonwalk Fts |
| Producent: | Ocún |
| Waga: | 5 kg |
| Wymiary po złożeniu: | 100 x 66 x 20 cm |
| Wymiary: | 200 x 66 x 10 cm |
| Grubość: | 10 cm |
| Kolor: | zielony |
|
|
Koniec z „wygniecionymi” powierzchniami
Crashpady istnieją głównie po to, aby chronić wspinacza przed obrażeniami podczas upadku. Dlatego przy wyborze nie polecam oszczędzać i warto zwrócić szczególną uwagę na rodzaj wypełnienia. Można trafić na modele piankowe, których struktura wewnętrzna nie jest wystarczająco wysokiej jakości, przez co materac szybko staje się zbyt miękki, by uchronić przed skutkami upadku lub uderzeniem o ostry kamień. Marka Ocún wprowadziła nowy system „FTS”, dzięki któremu uzyskano identyczną amortyzację zarówno na środku, jak i przy krawędziach, ogromne wydłużenie żywotności, a do tego udało się obniżyć wagę o 20% (jak podaje producent). Nawet po wielokrotnych upadkach i zeskokach nie widać śladów deformacji. I o to właśnie chodzi!

Jaką wybrać wielkość? A co z grubością?
Przed zakupem crashpada warto również uświadomić sobie, jak dużą powierzchnię lądowania zajmuje po rozłożeniu. Jeśli chodzi o wymiary i grubość, Moonwalk to złoty środek między swoimi braćmi: Jokerem, Dominatorem i Incubatorem. Na mniejszych boulderach logicznie rzecz biorąc, wystarczy mniejszy materac (np. wspomniany Ocún Joker FTS), który jest lżejszy, bardziej pakowny i łatwiej się go nosi. Wraz z wielkością crashpada rośnie jego waga i cena, a przedzieranie się z nim między drzewami też nie należy do najłatwiejszych zadań. Z drugiej strony – większa grubość lepiej amortyzuje upadki z większych wysokości (Ocún Dominator FTS) lub zajmuje większą powierzchnię po rozłożeniu (Ocún Incubator FTS). Moonwalk stanowi kompromis pomiędzy tymi parametrami.
Do naszego VW Tourana wszedł tak, jakby był zrobiony na wymiar, i świetnie posłużył nam zamiast karimat na nocleg dla dwojga (kiedy podłożyliśmy sobie coś pod nogi) – tylko tym bardziej wymagającym może wydawać się nieco twardszy. O ile mi twardsze podłoże nie przeszkadza, mój towarzysz musiał podłożyć sobie dodatkową karimatę. Dzięki możliwości podłużnego rozłożenia, na Moonwalku wyśpi się nawet dwumetrowy dryblas.

Jak się nosi na plecach?
Połowa sukcesu to dostarczenie materaca tam, gdzie go potrzebujemy. Nie ma co ukrywać, teren nie zawsze jest łatwy, a wspinaczka pod górę z ciężkim ładunkiem na plecach, szczerze mówiąc, nie uśmiecha się chyba nikomu. W przypadku Moonwalka miło zaskoczył mnie komfort noszenia, któremu bez wahania daję 10/10. Chodzi tu nie tylko o jego ogólną lekkość, ale także o odpowiednio wyściełane szelki.
Dzięki możliwości zapięcia crashpada z dwóch stron zamkami w kształcie litery „L” oraz pasom ściągającym z trzeciej strony, nie ma problemu z umieszczeniem w środku wszystkich potrzebnych rzeczy bez obawy, że wypadną, więc plecak spokojnie może zostać w domu. Nam na przykład udało się bez problemu spakować do środka 60-metrową linę, buty wspinaczkowe, picie, przekąski, klapki, kurtkę puchową, trochę dodatkowego szpeju, a i tak mieliśmy jeszcze zapas miejsca. O dziwo, w żaden sposób nie wpłynęło to na komfort noszenia, choć oczywiście przestał ważyć te urocze 5 kg.
Jeśli chcesz tylko przenieść materac kawałek dalej, wystarczy chwycić za gumowane uchwyty, które znajdują się zarówno na krótszym, jak i na dłuższym boku.

A teraz czas na świetne dodatki
Nie można zapomnieć o miłych, drobnych detalach. Zamki chodzą płynnie, a paski do składania materaca są zakończone aluminiową klamrą w kształcie haka – rozpinanie i spinanie to czysta poezja. Na jednej z połówek umieszczono dywanik do czyszczenia butów wspinaczkowych, z powierzchni łatwo usuwa się zabrudzenia, a jako wygodna kanapa też sprawdził się rewelacyjnie.
Ocena: 100 %
+
|
-
|
Podsumowanie
W krótkim czasie Ocún Moonwalk FTS zdążył zafundować nam mnóstwo pięknych i emocjonujących chwil. Uważam go za uniwersalnego towarzysza do boulderingu, którego można używać również do trawersowania. W razie potrzeby warto mieć więcej materacy, by powiększyć strefę zeskoku. Po tygodniu intensywnego użytkowania nie widać żadnych śladów zużycia. Ogólnie wywarł na mnie świetne wrażenie!

-
Karabinki i ekspresy -
Uprzęże wspinaczkowe -
Via ferrata -
Akcesoria wspinaczkowe -
Przyrządy asekuracyjne -
Buty wspinaczkowe -
Liny -
Pętle wspinaczkowe -
Kaski wspinaczkowe -
Odzież wspinaczkowa -
Raki -
Plecaki wspinaczkowe -
Czekany -
Friendy, kości, haki -
Crashpady
Przydatne linki
Autor: Tereza Pavlíková
Źródła: archiwum autorki












