Przymierz w sklepie Zamów do sklepu więcej wariantów i przymierz je!
Darmowa dostawa Przy zakupach powyżej 299 zł
Zdjęcie
Darmowa dostawa
Nowość
-15 %
Informacje o produkcie
W Premanie żyją kowale, którzy potrafią pracować z metalem jak mało kto na świecie. Potrafią na przykład wtryskiwać stal na drucianym zamku. I właśnie w ten sposób rodzą się karabinki Dyon. Ekspresy Dyon Express Ks 18 Cm marki Camp posiadają zamki druciane, które oznaczają niską wagę i płynną pracę (nawet w mrozie i wilgoci), podczas gdy smukły nos klasycznego zamka zapobiega zaczepianiu o linę, pętlę lub nit. Posiadanie zamka drucianego i smukłego nosa normalnie nie jest możliwe. Tylko karabinki Dyon mają oba. Kowale z Premany wyposażyli zamek druciany w stalową zapadkę, znaną z klasycznych zamków. Posiadanie zamka drucianego i smukłego nosa normalnie nie jest możliwe. Tylko karabinki Dyon mają oba. Kowale z Premany wyposażyli zamek druciany w stalową zapadkę, znaną z klasycznych zamków.
Nazywają to KeyWire: płynna praca, niska waga, łatwe wsuwanie liny, pętli lub nitu, a dodatkowo wysoka wytrzymałość nawet z otwartym zamkiem (11 kN).
Główne cechy:
zestaw 6 sztuk wysokiej jakości ekspresów do wspinaczki na najwyższym poziomie
konstrukcja I-Beam zmniejsza wagę i jednocześnie zwiększa wytrzymałość
konstrukcja KeyWire łączy zalety zamka drucianego i Keylock
gumka Karstop Evo zapobiega obracaniu się karabinka podczas wpinania
szeroka 18 cm poliestrowa taśma ułatwia przyciąganie podczas ćwiczenia dróg
Prześwit karabinka wskazuje rozmiar ciała, które można umieścić w karabinku.
9 mm
Materiał
Poliester
/
Aluminium
Wytrzymałość podłużna
22 kN
Wytrzymałość przy otwartym zatrzasku
11 kN
Kolor
szary/żółty
Okres gwarancji
2 lata
EAN
8005436108315
O producencie
Camp to wiodąca firma w branży przemysłu alpinistycznego (skrót od Concezione Articoli Montagna Prremana), której początki sięgają 1889 roku. Pierwsze chwile tej firmy miały miejsce w małym warsztacie w Premanie, w górach wokół Lecco (północne Włochy), gdzie Nicola Codega pracował z kutym żelazem. Przedsiębiorstwo zostało przekazane jego synowi Antonio, producentowi słynnych czekanów dla Pułku Alpejskiego.