TEST: Czołówka Silva Smini – kieszonkowy partner, który zaskakuje mocą
Co i jak testowaliśmy
Silva Smini to ultralekka czołówka o maksymalnej mocy 250 lm. Oferuje trzy tryby światła białego oraz niezwykle przydatną opcję przełączenia na światło czerwone. Wyposażono ją także w regulację nachylenia głowicy do 90°, wskaźnik stanu naładowania akumulatora oraz blokadę przycisku, chroniącą przed przypadkowym włączeniem. W zestawie znajduje się również tylne światło czerwone (popularny mrugacz), a oba urządzenia ładuje się wygodnie przez port USB-C.
Czołówkę testowałam podczas biegania oraz na szlakach – w lesie, na polnych drogach i w terenie wysokogórskim. Najczęściej towarzyszyła mi w Karkonoszach i Górach Orlickich, a okazjonalnie także podczas jednodniowych wypadów w austriackie i niemieckie Alpy. Często wyruszałam przed świtem lub wracałam już w całkowitych ciemnościach.
Sprawdź czołówkę Silva Smini tutaj.
Wrażenia z użytkowania
W praktyce najbardziej zaskoczył mnie stosunek rozmiaru do wydajności — jednodniowe wypady po zmroku nie stanowiły dla niej żadnego wyzwania. Dzięki czytelnemu wskaźnikowi baterii zawsze dokładnie wiedziałam, kiedy nadejdzie czas na ładowanie.
Główne plusy i minusy zebrałam w poniższej tabeli:
+
|
-
|
To model, który błyskawicznie stał się elementem mojego wyposażenia obowiązkowego podczas popołudniowych przebieżek oraz niezawodną rezerwą na wypadek, gdyby na szlaku zaskoczyła mnie noc. Tylne światło świetnie sprawdzało się przy bieganiu wzdłuż ruchliwych dróg, czyniąc mnie widoczną z dużej odległości. Bardzo doceniłam też możliwość regulacji nachylenia, co pozwoliło idealnie dopasować snop światła do ukształtowania terenu.
Podsumowanie
Poleciłabym model Silva Smini każdemu, kto szuka lekkiej, kompaktowej, a przy tym solidnej czołówki na codzienne biegi, spacery czy jednodniowe wycieczki.
W przypadku wielodniowych wypraw lub długich marszów warto rozważyć silniejszy wariant (np. Silva Explore 5), który oferuje większą moc i dłuższy czas pracy w trybach ekonomicznych. Jeśli jednak szukacie malucha do kieszeni, którego można mieć zawsze przy sobie (również jako światło zapasowe), Smini będzie doskonałym wyborem.
Tipy produktowe…
Wrzucasz ją do plecaka jako zapas? Pamiętaj o włączeniu blokady przycisku, aby czołówka nie uruchomiła się przypadkiem i nie rozładowała w transporcie.
Chcesz być lepiej widoczny na drodze? Przypnij tylne czerwone światło do paska, kamizelki lub rękawa i wybierz tryb świecenia lub migania dopasowany do panujących warunków.
Autor: Kamila Zelinková
Źródła: archiwum autorki



























